Remanent
Uchylę rąbka tajemnicy: felieton na grudzień piszę już w listopadzie, w grudniu na styczeń i tak dalej. Tak więc kiedy u Państwa jest luty, ja wciąż tkwię w okolicach Bożego Narodzenia, które właśnie obchodzą prawosławni Kaszubi, albo w pobliżu Trzech Króli, świętowanych przez resztę pomorskich rodaków. Mam nadzieję, że mnie szefowa nie prześwięci za to, że zdradzam sekrety redakcyjnej kuchni. Gdyby tak miało być, zobowiązuję się w ramach pokuty wykuć na pamięć pieśń „Tam gdze Wisła òd Krakòwa” razem z refrenem i straszyć nią kaszubskie dzieci. Chodzi oczywiście o mój wokal, a nie o przesłanie ideowe, które jest słuszne, skoro słuszne być musi. Vox populi vox Dei.
(więcej…)
