Myśleć samemu

Tomasz Żuroch-Piechowski

październik 6, 2005

Uśmiech DAM

Z sentymentem wracam pamięcią do wrześniowych dni, gdy moja skrzynka pocztowa zapełniała się korespondencją. Nie jakimiś tam mailami, czy esemesami, tylko kilogramami najprawdziwszego papieru. Któż do mnie nie pisał?! Donald Tusk, Jarosław Kaczyński, Jerzy Budnik, Jarosław Sellin, Zygmunt Orzeł, Kazimierz Plocke, Robert Strąk, Waldemar Bonkowski – „rolnik z Kaszub” i Joanna Senyszyn – profesor w lateksowym wdzianku. Wprawdzie ojciec mi mówi, żebym wystrzegał się nazwisk, bo można się komuś narazić, ale nie mogę nie pochwalić się tym nagłym zainteresowaniem moją nieskromną osobą. Już dawno nie czułem się tak doceniony! A z narażaniem się jest tak, że jak jedni biją po gębie, to drudzy głaszczą. Można to nawet polubić.

(więcej…)

Opublikowane jako: Pomerania