Myśleć samemu

Tomasz Żuroch-Piechowski

wrzesień 22, 2006

Eryk z Bogdańca, niewinny z Norymbergi

Erich von dem Bach-Zelewski: na tropach kata Powstania Warszawskiego
Podawał się za potomka krzyżackiego komtura, uchodził za przedstawiciela pruskiej arystokracji. Heinricha Himmlera zapewniał, że jego przodkowie od zawsze wspierali niemczyznę na ziemiach objętych „polską zwierzchnością lenną” – czyli Pomorzu, a Himmler wziął te wyznania za dobrą monetę. Ale manipulacje własną biografią, jakich dokonywał Erich von dem Bach-Zelewski, nie skończyły się w 1945 r.Więcej w “Tygodniku Powszechnym” (KLIKNIJ TUTAJ).
Opublikowane jako: Tygodnik Powszechny

Komentarze: 3 »

  1. Twój tekst o Zalewskim jest znakomity – poslałem go między ludzi (jestem nauczycielem), niektórzy sami się o niego prosili. Od lat próbuję spotykać się ze świadkami Historii. Wlaśnie koresponduję z mieszkającym w USA Janem Kurdwanowskim – powstańcem warszawskim, obrońcą Arsenału i Pasażu Simonsa, autora kontrowesyjnych wspomnień “Mrówka na szachownicy”. W ostatnim liście napisał, że Zalewski skończył w Wejherowie gimnazjum. Czy możesz potwierdzić tę informację?
    Pozdrawiam

    Komentarz od Waldek Stopczyński — czerwiec 6, 2007 @ 10:21 przed południem

  2. Witam!

    Dziękuję za słowa uznania, tym bardziej że trochę się najeździłem, próbując zweryfikować na podstawie archiwaliów co jest prawdą a co legendą. Nie wszystko zmieściło się do artykułu. Być może warto Z-E-lewskiemu (nie Z-A-lewskiemu) poświęcić całą książkę, bo różnych “kwiatków” z jego życiorysu znalazłem wiecej. Korciła mnie też rozmowa z jego potomkami, których wytropiłem w Niemczech, ale nie znalazł się żaden sponsor. Poza tym nie jestem przekonany, czy chcieliby rozmawiać.

    Co do Twojego pytania: Erich Eberhard Julius von Zelewski był uczniem gimnazjum w Wejherowie. Znalazłem nawet świadectwo szkolne potwierdzące jego odejście z tej szkoły.

    A to ja przed budynkiem gimnazjum:

    Mogę zapytać skąd jesteś?

    Pozdrawiam
    Piech

    Komentarz od Piech — czerwiec 6, 2007 @ 12:10 po południu

  3. Witam szukam szukam i nie potrafię się doszukać ale mam nadzieję że tutaj coś odnajdę.
    Jestem Marcin Zelewski mam 19 lat mieszkam na Śląsku. Mój tata urodził się w 1963 roku w Lęborku, mieszkal i wyhcowywał się w Kostkowie i Gniewinie niedaleko Wejherowa. Mój dziadek Bernard Zelewski równierz pochodzi z tamtych stron.

    Jak zapewne panowie się domyślacie moje pytanie będzie dotyczyło “pokrewieństwa” z owym zbrodniażem. Czy to możliwe? wszystko wskazuje na to że tak. Mój tata nie jest na 100% pewny a jego dziadkowie nie żyją więc nie wiem dokładnie i nie jestem w stanie sie dowiedzieć.

    Komentarz od Marcin Zelewski — grudzień 26, 2007 @ 3:22 przed południem

Dodaj komentarz