Eryk z Bogdańca, niewinny z Norymbergi
| Erich von dem Bach-Zelewski: na tropach kata Powstania Warszawskiego |
| Podawał się za potomka krzyżackiego komtura, uchodził za przedstawiciela pruskiej arystokracji. Heinricha Himmlera zapewniał, że jego przodkowie od zawsze wspierali niemczyznę na ziemiach objętych „polską zwierzchnością lenną” – czyli Pomorzu, a Himmler wziął te wyznania za dobrą monetę. Ale manipulacje własną biografią, jakich dokonywał Erich von dem Bach-Zelewski, nie skończyły się w 1945 r.Więcej w “Tygodniku Powszechnym” (KLIKNIJ TUTAJ). |
Twój tekst o Zalewskim jest znakomity – poslałem go między ludzi (jestem nauczycielem), niektórzy sami się o niego prosili. Od lat próbuję spotykać się ze świadkami Historii. Wlaśnie koresponduję z mieszkającym w USA Janem Kurdwanowskim – powstańcem warszawskim, obrońcą Arsenału i Pasażu Simonsa, autora kontrowesyjnych wspomnień “Mrówka na szachownicy”. W ostatnim liście napisał, że Zalewski skończył w Wejherowie gimnazjum. Czy możesz potwierdzić tę informację?
Pozdrawiam
Komentarz od Waldek Stopczyński — czerwiec 6, 2007 @ 10:21 przed południem
Witam!
Dziękuję za słowa uznania, tym bardziej że trochę się najeździłem, próbując zweryfikować na podstawie archiwaliów co jest prawdą a co legendą. Nie wszystko zmieściło się do artykułu. Być może warto Z-E-lewskiemu (nie Z-A-lewskiemu) poświęcić całą książkę, bo różnych “kwiatków” z jego życiorysu znalazłem wiecej. Korciła mnie też rozmowa z jego potomkami, których wytropiłem w Niemczech, ale nie znalazł się żaden sponsor. Poza tym nie jestem przekonany, czy chcieliby rozmawiać.
Co do Twojego pytania: Erich Eberhard Julius von Zelewski był uczniem gimnazjum w Wejherowie. Znalazłem nawet świadectwo szkolne potwierdzące jego odejście z tej szkoły.
A to ja przed budynkiem gimnazjum:

Mogę zapytać skąd jesteś?
Pozdrawiam
Piech
Komentarz od Piech — czerwiec 6, 2007 @ 12:10 po południu
Witam szukam szukam i nie potrafię się doszukać ale mam nadzieję że tutaj coś odnajdę.
Jestem Marcin Zelewski mam 19 lat mieszkam na Śląsku. Mój tata urodził się w 1963 roku w Lęborku, mieszkal i wyhcowywał się w Kostkowie i Gniewinie niedaleko Wejherowa. Mój dziadek Bernard Zelewski równierz pochodzi z tamtych stron.
Jak zapewne panowie się domyślacie moje pytanie będzie dotyczyło “pokrewieństwa” z owym zbrodniażem. Czy to możliwe? wszystko wskazuje na to że tak. Mój tata nie jest na 100% pewny a jego dziadkowie nie żyją więc nie wiem dokładnie i nie jestem w stanie sie dowiedzieć.
Komentarz od Marcin Zelewski — grudzień 26, 2007 @ 3:22 przed południem