Grassiści
Ku mojemu zaskoczeniu i nieskrywanej przyjemności, “Tygodnik Powszechny” wydrukował mój felieton o Günterze Grassie, który po prostu posłałem mailem do redakcji, nie ucinając ani jednego słowa. Wchodząc na stronę “Tygodnika” przetarłem oczy ze zdumienia, widząc że znajduje się na centralnym miejscu. Podobnie było w “Onet Kiosku” czy dziś na “Wirtualnej Polsce”. Tekst budzi liczne emocje wśród czytelników, z których znaczna część solidaryzuje się z moim stanowiskiem. Inna część pastwi się nad moim nazwiskiem (von Piechowski), co sprawia mi niekłamaną uciechę. Całe szczęście, że nie mamy żądnej okupacji, bo pewnie już by szły donosy do “służb”. (więcej…)